Niedziela

Próba rozgrywania prezydenta


Bo właśnie Nawrocki, po zawetowaniu ustawy wiatrakowej, przedstawił własny projekt obniżki cen energii – pozbawiony kontrowersyjnych zapisów o wiatrakach, które pachniały lobbingiem. Co więcej, ustawa ta w kluczowych punktach jest kopią rozwiązań z wersji „wiatrakowej”. Logika podpowiadałaby, że skoro przepisy są takie same, większość sejmowa powinna poprzeć projekt bez wahania. A jednak wcale się do tego nie pali. Dlaczego? Bo nie chodzi o realne rozwiązania, tylko o polityczną grę i możliwość obarczenia winą kogoś innego.


Narracja została ustawiona: winny ma być ten, kto rzekomo blokuje tańszy prąd. Rzeczywistość? To rządzący uciekają od realizacji własnych „100 konkretów na 100 dni” i próbują przykryć ten fakt kolejną awanturą. Wygodniej jest spamować hashtagami i filmikami, niż przyznać, że to oni mają większość w Sejmie i Senacie, a obiecanych rozwiązań jak nie było, tak nie ma.


Dla obywatela, który co miesiąc dostaje rachunek za energię, to wszystko brzmi jak ponury żart. Bo wbrew propagandzie – to nie Nawrocki blokuje tańszy prąd. To koalicja 13 grudnia woli rozgrywać kolejne konflikty, zamiast spełniać własne obietnice. I to właśnie ta ucieczka od odpowiedzialności powoli staje się ich znakiem firmowym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

[ TEMATY ]

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

W polskiej polityce widzieliśmy już wiele. Emocje, ostre starcia, manipulacje, a nawet oszczerstwa – to wszystko zdarzało się wcześniej. Ale kampania prezydencka 2025 roku wyznaczyła nowe „standardy”. Bo to już nie była walka na wizje, idee czy nawet programy. To była walka o wszystko – o domknięcie systemu, o bezkarność, o podporządkowanie ostatnich niezależnych instytucji. I dlatego też atak na Karola Nawrockiego przybrał kształt nie tylko brutalny, ale wręcz obrzydliwy.

Z dzisiejszej perspektywy, po ogłoszeniu przez Sąd Najwyższy ważności wyborów, a tuż przed zaprzysiężeniem nowego prezydenta, wychodzą na jaw kulisy kampanii, które powinny zmrozić krew w żyłach każdego, komu zależy na demokracji – niezależnie od sympatii politycznych.

CZYTAJ DALEJ

Wpływ wysokiego spożycia soli na mózg to niedoceniany dotychczas czynnik ryzyka nadciśnienia – sugerują badania, o których informuje pismo „Neuron”

Nadciśnienie tętnicze dotyka dwie trzecie osób powyżej 60. roku życia i co roku przyczynia się do 10 milionów zgonów na całym świecie. Często bezobjawowe, schorzenie to zwiększa ryzyko chorób serca, udaru mózgu i innych poważnych problemów zdrowotnych. Około jedna trzecia pacjentów nie reaguje na standardowe leki, które działają przede wszystkim na naczynia krwionośne i nerki, zgodnie z długoletnim poglądem, że nadciśnienie tętnicze zaczyna się właśnie tam.

CZYTAJ DALEJ

source
źródło: Niedziela.pl