Niedziela

Liczba chrześcijan w Izraelu rośnie

Prawie 80 proc. chrześcijan w Izraelu to Arabowie, stanowiący 6,8 proc. całej arabskiej populacji kraju. Większość arabskich chrześcijan mieszka w Dystrykcie Północnym (68,3 proc.) i Dystrykcie Hajfy (14,7 proc.). Chrześcijanie niebędący Arabami są bardziej skoncentrowani w dystryktach Tel Awiwu i Centralnym (42 proc.), a 34 proc. z nich mieszka w regionach Północnym i Hajfy.


Zgodnie z najnowszymi statystykami, w Izraelu mieszka dokładnie 184 200 chrześcijan. Miasta o największej populacji arabskich chrześcijan to Nazaret (18 900), Hajfa (18 800), Jerozolima (13 400) oraz Nof HaGalil (10 800). W 2024 r. chrześcijanki urodziły 2134 dzieci, z czego około 73 proc. (1568 dzieci) przyszło na świat w rodzinach arabskich chrześcijan.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram


Wskaźnik dzietności chrześcijanek w 2024 r. wyniósł 1,61 dziecka na kobietę, przy czym u arabskich chrześcijanek był on nieco niższy i wyniósł 1,48. Chrześcijanie stanowią 1,9 proc. ludności Izraela, a według izraelskiego Centralnego Biura Statystycznego w latach 2023–2024 ich liczba wzrosła o 0,7 proc.


W środę, w Wigilię Bożego Narodzenia, prezydent Izraela Icchak Herzog wraz z małżonką Michal Herzog odwiedzili siostry franciszkanki w klasztorze św. Antoniego w Jerozolimie. „Modliliśmy się wspólnie o pokój i braterstwo oraz byliśmy zjednoczeni przeciwko wszelkim formom nienawiści i ekstremizmu” – napisał prezydent Herzog na portalu X po wizycie. „Jestem głęboko dumny z izraelskich społeczności chrześcijańskich, które są integralną częścią naszego narodu. Państwo Izrael będzie nadal chronić wolność wyznania ludzi wszystkich wyznań i społeczności” – dodał.

2025-12-26 09:56

[ TEMATY ]

Jamajka

Cały czas spotykamy ludzi, którzy nie mają w ogóle gdzie mieszkać. Teraz zaczęły się deszcze, więc jest naprawdę wielki problem. Ludzie nie mają co jeść – powiedziała portalowi Polskifr.fr s. Rita, sercanka, pracująca na Jamajce. Kraj zmaga się z tragicznymi skutkami huraganu Melissa z października br. Tegoroczne Boże Narodzenie na Jamajce jest bardzo trudne, choć nie brakuje nadziei.

S. Rita opowiedziała, że niektórzy ludzie zmuszeni są szukać miejsca zamieszkania u sąsiadów. Kraj boryka się też z głodem. „Wszystkie pomoce były przez 2-3 tygodnie po huraganie. Teraz wszyscy powyjeżdżali i nie ma już nikogo, żeby cokolwiek dowiózł im jakieś jedzenie. Ale co możemy, to tutaj się dzielimy i myślę, że to jakoś wychodzi” – opowiedziała s. Rita.

CZYTAJ DALEJ

source
źródło: Niedziela.pl