Międzynarodowa Federacja Planowanego Rodzicielstwa (IPPF) zapowiedziała zamknięcie swoich 5633 klinik, z powodu pandemii COVID-19. Z kolei 23 inne placówki, należące do tej największej na świecie organizacji czerpiącej ogromne zyski z zabijania dzieci nienarodzonych, ogłosiły ograniczoną zdolność do przeprowadzania aborcyjnych zabiegów. Nadal jednak wśród usług, jakie są w stanie zaoferować kobietom w ciąży, priorytetowa pozostaje aborcja.
Jak przypominają obrońcy życia, powołując się na oficjalne raporty, w 2018 r. IPPF dokonała prawie 1,4 mln aborcji na całym świecie. Nieco ponad połowa została dokonana w wyniku aborcji farmakologicznej (tabletki aborcyjnej). Organizacja wymienia w swym raporcie również 122 tys. 820 zabiegów, określając je jako „niekompletne aborcje”. Mogły one być rezultatem „nieudanych” aborcji farmakologicznych wymagających w następstwie interwencji chirurga.
CZYTAJ DALEJ
source
źródło: Niedziela.pl