Niedziela

Gdy po koncercie przychodzi rachunek


Burmistrz miasta i gminy Bardo Marta Ptasińska poinformowała w mediach społecznościowych o sprawie, która, jak podkreśla, nigdy nie powinna trafić do sądu. Gmina Bardo oraz Bazylika Mniejsza Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny zostały pozwane przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS w związku z niezapłaconymi tantiemami dla wykonawców koncertu zespołu Trebunie-Tutki, który odbył się w 2022 r.


Jak wyjaśnia burmistrz, oznacza to, że obowiązki związane z organizacją wydarzenia nie zostały wówczas dopilnowane tak, jak powinny. Dziś konsekwencje tych zaniedbań ponosi gmina, a więc pośrednio wszyscy mieszkańcy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram


Sprawa dotyczy opłat wynikających z praw autorskich, które organizatorzy wydarzeń publicznych zobowiązani są uiszczać po koncertach i innych występach artystycznych. W tym przypadku brak rozliczenia doprowadził do pozwu sądowego. Oprócz należnych opłat pojawiają się także koszty postępowania, konieczność udziału w rozprawach oraz dodatkowa praca urzędników.


Burmistrz zwraca uwagę, że trudno zrozumieć, jak można było dopuścić do sytuacji, w której sprawa tak oczywista jak rozliczenie praw autorskich po koncercie kończy się pozwem sądowym przeciwko gminie.


Sytuacja ta jest ważną przestrogą dla wszystkich organizatorów wydarzeń kulturalnych i religijnych. – Publiczne wydarzenia to nie tylko scena, muzyka i oklaski. To także odpowiedzialność za formalności i zobowiązania finansowe – napisała burmistrz.


Dziś władze w Bardzie muszą uporządkować sprawę sprzed kilku lat i doprowadzić ją do końca. Oznacza to jednak konieczność poniesienia konsekwencji wcześniejszych zaniedbań. Obowiązkiem samorządu jest teraz rozwiązanie problemu, nawet jeśli wiąże się to z dodatkowymi kosztami i trudnymi procedurami.


Ta historia pokazuje, że nawet wydarzenia o charakterze kulturalnym czy wspólnotowym wymagają starannego przygotowania od strony formalnej. Niedopełnione obowiązki mogą po latach wrócić w postaci poważnych konsekwencji prawnych i finansowych.

Wyrocznia należy do końcowej części Izajasza (Iz 56-66), do czasu po powrocie z Babilonu. Odbudowa miasta i świątyni nie usuwała ran, sporów o kult i biedy. Wyrocznia zaczyna się od „Oto Ja” (hinneni), typowej formuły Bożej inicjatywy. Bóg mówi językiem stworzenia: „stwarzam” (bārā’). Ten czasownik w Biblii opisuje działanie właściwe samemu Bogu, znane z Rdz 1. Słowo „stwarzać” pada także przy Jerozolimie, która ma stać się radością dla Boga i dla ludu. Nowość dotyczy całej rzeczywistości, nie tylko murów. „Dawne rzeczy nie pójdą w pamięć” odnosi się do historii klęski, która kształtowała wyobrażenia i lęki. Tekst opisuje życie społeczne. Ustaje płacz, ustaje śmierć niemowląt, wydłuża się życie starców. Wiek stu lat zostaje nazwany młodością, a długie życie nie zasłania winy. To obraz odwrócenia przekleństw wojny i niewoli. W Pwt 28 pojawia się motyw domu budowanego dla obcego i winnicy, z której korzysta najeźdźca. Izajasz ogłasza spokojne zamieszkanie i korzystanie z plonu własnych rąk. Obietnica dotyka zwykłych rzeczy: domu, pracy, owocu ziemi. W tradycji Kościoła te słowa stały się ważne w sporze z pogardą dla ciała. Ireneusz w „Adversus haereses” V,35 cytuje zdanie o domach i winnicach jako świadectwo zmartwychwstania sprawiedliwych i odnowy stworzenia. Augustyn w „De civitate Dei” XXII przywołuje „nowe niebiosa i nową ziemię” jako opis radości, w której nie słychać lamentu. Ten sam zwrot podejmie potem 2 P 3,13 i Ap 21,1, rozwijając nadzieję na ostateczne odnowienie świata. Prorok mówi językiem codzienności, aby otworzyć myślenie na dar Boga, który leczy pamięć i przywraca godność pracy.

CZYTAJ DALEJ

source
źródło: Niedziela.pl