Niedziela

Mądrość i głupota to dwie siły ciągle ścierające się ze sobą w człowieku

Sobota, 9 sierpnia. Święto św. Teresy Benedykty od Krzyża, dziewicy i męczennicy, patronki Europy

• Oz 2, 16b.17b.21-22 • Ps 45 • Mt 25, 1-13

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jezus opowiedział swoim uczniom
tę przypowieść: «Królestwo niebieskie
podobne będzie do dziesięciu
panien, które wzięły swoje lampy
i wyszły na spotkanie oblubieńca.
Pięć z nich było nierozsądnych,
a pięć roztropnych. Nierozsądne
wzięty lampy, ale nie wzięły
z sobą oliwy. Roztropne zaś razem
z lampami zabrały również oliwę
w naczyniach. Gdy się oblubieniec
opóźniał, zmorzone snem wszystkie
zasnęły. Lecz o północy rozległo
się wołanie: „Oblubieniec idzie,
wyjdźcie mu na spotkanie”. Wtedy powstały wszystkie owe
panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych:
„Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”.
Odpowiedziały roztropne: Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć.
Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”. Gdy
one szły kupić, nadszedł oblubieniec. Te, które były gotowe,
weszły z nim na ucztę weselną i drzwi zamknięto. W końcu
nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz
nam”. Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę powiadam wam, nie
znam was”. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny».

Mądrość i głupota to dwie siły ciągle ścierające się ze sobą
w człowieku. Często bywa tak, że dopiero po popełnieniu
głupstwa człowiek mądrzeje. Zaczyna patrzeć na świat, swoje
życie z innej perspektywy, z pewnym doświadczeniem, które
czyni go mądrzejszym, roztropniejszym. Dzisiejsza Ewangelia
uczy nas bycia mądrym, roztropnym. Uczy zabiegania
o sprawy duchowe, o troskę o swoje serce, by być nieustannie
gotowym na spotkanie z Oblubieńcem. Trzeba być dobrze zaopatrzonym
w miłość, czyli w to, co uzdalnia nas do spalania
się dla innych. Podzielić się z potrzebującym może ten, kto
sam coś posiada.
Czy troszczę się o oliwę wiary, nadziei i miłości, by
świecić jasnym płomieniem, gdy nadejdzie ciemność?

K.S.

ROZWAŻANIA NA ROK 2026 JUŻ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!: „Żyć Ewangelią 2026”.

2025-08-08 15:15

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Piesze pielgrzymowanie na Jasną Górę, i to coraz popularniejsze rowerowe, pokazuje, że Kościół nie jest skansenem, jest w nim miejsce dla każdego, Duch Święty działa i mimo trudnych, często zewnętrznych okoliczności, kryzysów, tych ogólnoświatowych i tych osobistych, człowiek potrafi odkryć sens swojego życia – mówi przeor Jasnej Góry, o. Samuel Pacholski. Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, na którą tradycyjnie zmierzają na Jasną Górę tysiące pątników, przypomina, że człowiek jest powołany do przekraczania wymiarów swojego ziemskiego bytowania podkreśla jasnogórski przeor i zaprasza na świętowanie 15 sierpnia.

– Niezmiennie widzę w twarzach pielgrzymów radość i entuzjazm – mówi jasnogórski przeor i zauważa, że pielgrzymia nadzieja jest przekonywująca, bo pokazuje niejako chrześcijańską nadzieję wcieloną. Jest ona głęboko powiązana i z wiarą, bo to wiara popycha i młodych, i starszych na pątniczy szlak, w drogę z miłością do Chrystusa, do Maryi, do Kościoła. Są też „nadzieje wcielone” w pielgrzymie intencje, bo to pierwsza motywacja, by w drogę wyruszyć. – To jest zawsze modlitwa o pokój, o powołania, o jedność w rodzinie, o znalezienie dobrego współmałżonka, o potomstwo, o wyzdrowienie z choroby. Co roku te same intencje, ale inni ludzie, inne okoliczności i wciąż żywa nadzieja – mówi o. Pacholski. Jego zdaniem takie właśnie pielgrzymowanie wpisuje się też w charyzmat sanktuarium. Zakonnik podkreśla, że Jasna Góra żyje dzięki pielgrzymom, oni tworzą charakter tego miejsca, że to jest ośrodek żywego kultu i miłości do Chrystusa i Matki Bożej.

CZYTAJ DALEJ

source
źródło: Niedziela.pl