Niedziela

Odpowiedź chorego odsłania samotność: „nie mam człowieka”

U Ezechiela woda wypływa spod progu świątyni i kieruje się na wschód, ku stepom Arabah. Prorok żyje na wygnaniu nad Kebarem, a rozdziały 40-48 powstają po upadku Jerozolimy. Wcześniej księga opisuje odejście chwały Pana ze świątyni (Ez 10-11) i jej powrót (Ez 43). Kierunek wschodni przypomina o drodze tej chwały. W Ez 11,23 odchodzi ona ku wschodowi, w Ez 43 wraca od strony wschodu. Teraz pojawia się znak życia, który wychodzi spod progu, po prawej stronie, na południe od ołtarza. Przewodnik z sznurem mierniczym odmierza cztery razy po tysiąc łokci. Woda rośnie bez dopływów po drodze: kostki, kolana, biodra, aż staje się nurtem nie do przejścia. Hieronim zauważa okrężną drogę przez bramę północną i widzi w niej obraz trudu dojrzewania wiary. Hieronim przywołuje wariant Septuaginty, gdzie przy kostkach pojawia się „woda odpuszczenia” (aqua remissionis). Łączy to z obmyciem, które usuwa grzech i otwiera drogę wiary. Zwraca uwagę na tłumaczenie słowa „kostki” jako ἀστράγαλοι (astragaloi) u Akwili, Symmacha i Teodocjona. Następny etap prowadzi do „zgięcia kolan”, znaku czci i modlitwy. Później pojawia się poziom lędźwi, który Hieronim wiąże z oczyszczeniem sfery pożądliwości i z nauką o uświęceniu ciała. Woda płynie ku zasolonemu „morzu”, rozumianemu jako Morze Martwe, i je uzdrawia. W miejscu śmierci powstaje obfitość ryb. Po obu brzegach rosną drzewa owocujące co miesiąc; owoc staje się pokarmem, liście służą jako lekarstwo. Prorok nawiązuje do ogrodu z Rdz 2, a Hieronim łączy te wody z proroctwem Zachariasza o „wodzie żywej” oraz ze słowami Jezusa o wodzie żywej w J 4 i J 7.


Jan opisuje sadzawkę przy Bramie Owczej. Greckie probatikē zwykle rozumie się jako odniesienie do bramy w pobliżu terenu świątynnego. Ewangelista podaje nazwę miejsca w brzmieniu semickim i tu pojawiają się warianty rękopiśmienne: Bethesda, Bethzatha, Bezatha. Tekst wspomina pięć krużganków (pente stoa). Słowo stoa oznacza zadaszony portyk. Długo uznawano ten szczegół za literacki, aż wykopaliska odsłoniły zbiornik z dwiema nieckami rozdzielonymi groblą; taka forma daje pięć boków i pięć portyków. Jan używa czasu teraźniejszego „jest”, co stało się argumentem w dyskusji o czasie powstania Ewangelii, bo brzmi jak wskazanie miejsca znanego czytelnikom. Uzdrowienie dokonuje się bez wejścia do wody. Chory leży tam trzydzieści osiem lat. Liczba kojarzy się z Pwt 2,14, gdzie Izrael spędza trzydzieści osiem lat w drodze od Kadesz-Barnea do potoku Zered, aż wymiera pokolenie buntu. Jezus podchodzi do człowieka, który utknął w czasie. Pytanie Jezusa dotyka woli i odpowiedzialności. Odpowiedź chorego odsłania samotność: „nie mam człowieka”. Chryzostom widzi w tej scenie wychowanie wiary: dawny znak, łączony z poruszeniem wody, przygotowuje na chrzest, a teraz działa sam Pan aniołów i nikt nie traci dostępu do łaski przez szybkość lub miejsce w kolejce. W części przekazów pojawia się dopisek o zstępowaniu anioła i poruszaniu wody; najstarsze rękopisy go nie mają, co wyjaśnia różnice w tłumaczeniach. Jezus uzdrawia samym słowem. Rozkaz brzmi krótko: wstań, weź łoże, chodź. Werset podkreśla natychmiastowość uzdrowienia. Polecenie niesienia łoża wchodzi w spór o szabat; prorok Jeremiasz zakazywał noszenia ciężarów w ten dzień, a tu człowiek niesie matę na słowo Jezusa. Augustyn czyta pięć krużganków jako obraz pięciu ksiąg Mojżesza. Prawo ujawnia chorobę, nie daje mocy do uzdrowienia. Augustyn odczytuje trzydzieści osiem lat jako brak dwóch przykazań miłości, które dopełniają Prawo. Widzi także sens w tym, że w sadzawce uzdrawiał się jeden, co wskazuje na jedność wspólnoty. Późniejsze spotkanie w świątyni łączy dar zdrowia z zakazem powrotu do grzechu, a prześladowanie Jezusa ujawnia, że spór dotyka nie tylko szabatu, lecz także Jego tożsamości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Commons.wikimedia.org

Rafael Santi, Święta Rodzina, fragment obrazu

Rafael Santi, Święta Rodzina, fragment obrazu

Dzisiejszy fragment jest jednym z kluczowych tekstów o dynastii Dawida. Król zamierza zbudować Panu „dom”, czyli świątynię. Słowo Boga, przekazane przez Natana, odwraca sens tego terminu. W hebrajskim (bajt) oznacza on zarówno budowlę, jak i ród. Bóg nie przyjmuje planu Dawida, a sam obiecuje „zbudować dom” królowi, czyli zapewnić mu trwałą linię potomków. Wyrocznia powstaje w czasie stabilizacji państwa, po przeniesieniu arki do Jerozolimy, w cieniu sporów o to, gdzie i jak oddawać cześć Bogu. W tle stoi także pamięć początku Dawida: Bóg „wziął go z pastwiska”, więc królowanie ma źródło w darze, nie w samowoli. Obietnica ma najbliższe spełnienie w Salomonie, który wzniesie świątynię i obejmie tron po ojcu. Jednocześnie formuły „na wieki” i „tron utwierdzony na wieki” otwierają perspektywę większą niż pojedyncze panowanie. Po upadku Jerozolimy i wygnaniu ta obietnica nie znika. Wraca w Ps 89 oraz w proroctwach o „odrośli” Dawida (cemach), czyli o królu, który przywróci sprawiedliwość. Zwrot „Ja będę mu Ojcem, a on będzie Mi synem” należy do języka królewskiej adopcji i przypomina Ps 2. Św. Augustyn w „O państwie Bożym” podkreśla, że pełnia tych słów nie mieści się w historii Salomona, bo jego dom popadł w bałwochwalstwo i rozpad. Augustyn wskazuje na Chrystusa, potomka Dawida, który buduje Bogu dom z ludzi, a nie z cedru i kamienia. W uroczystość św. Józefa tekst nabiera rysu cichego realizmu. Józef należy do domu Dawida i staje przy obietnicy nie przez władzę, lecz przez posłuszeństwo i odpowiedzialność za Rodzinę. W jego cichej wierności obietnica o tronie Dawida wkracza w zwyczajny dom.

CZYTAJ DALEJ

source
źródło: Niedziela.pl