Niedziela

Św. Siostra Faustyna przywiązywała do tej praktyki dużą wagę

Intencja na cały rok

Wraz z patronem każda siostra otrzymuje intencję modlitewną oraz przesłanie na cały rozpoczynający się rok. Patronów losują również osoby związane ze zgromadzeniem, wśród nich kapłani, współpracownicy, członkowie i wolontariusze stowarzyszenia „Faustinum”, przyjaciele sióstr oraz uczestnicy grupy „Sanktuarium Bożego Miłosierdzia” działającej na Facebooku.

Każdy może wylosować swojego rocznego patrona

Od 1 stycznia 2017 roku możliwość losowania patronów udostępniona jest także użytkownikom strony www.faustyna.pl. Zwyczaj ten ma w zgromadzeniu długą historię i był praktykowany m.in. przez św. Siostrę Faustynę Kowalską, która opisała losowanie patrona na rok 1935 w swoim „Dzienniczku”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Święta zakonnica zapisała, że po krótkim przygotowaniu duchowym sięgnęła po obrazek z imieniem patrona, a chwilę później odczytała, iż na dany rok został jej dany Najświętszy Sakrament. Jak zanotowała, doświadczeniu temu towarzyszyła głęboka radość serca.

Ważna praktyka w życiu św. Faustyny

Św. Siostra Faustyna przywiązywała do tej praktyki dużą wagę, traktując ją jako formę szczególnego duchowego towarzyszenia w codziennym życiu. Chciała, aby w nowym roku ktoś z Nieba wspierał ją w realizacji powołania i wierności Bożemu Miłosierdziu.

Potrzebujesz wsparcia? Wylosuj patrona

Siostry z krakowskich Łagiewnik podkreślają, że wylosowani patroni często odpowiadają na aktualne potrzeby i sytuacje życiowe osób, które podejmują tę praktykę. Zwracają uwagę, że doświadczenie duchowej pomocy i wstawiennictwa świętych potwierdzają liczne świadectwa. Na stronie zgromadzenia w polskiej wersji językowej można wylosować jednego z 200 patronów, natomiast w wersjach obcojęzycznych jednego ze 100.

Usunięcie krzyża z przestrzeni wychowania to gest, który rani nie tylko religijnie, ale także kulturowo. A jednak, paradoksalnie, incydent ze szkoły w Kielnie ma też swoją jasną stronę. Bo uczniowie – ci, których tak często posądzamy o obojętność – nie zgodzili się na usunięcie krzyża. W ich spokojnym sprzeciwie zabrzmiała cicha, ale mocna wiara.

Cyprian Kamil Norwid, który krzyż widział zawsze na tle polskiej historii, przestrzegał dobitnie: „Bo kto, do Krzyża nawet idąc, minął krzyże ojczyste, ten przebiera w męczeństwie!”. To zdanie brzmi dziś jak komentarz do współczesnych prób „czyszczenia” przestrzeni publicznej z symboli, które przez wieki były znakiem polskiej tożsamości, a nie kościelnym rekwizytem. Krzyż szkolny, krzyż w urzędzie, przydrożny krzyż – to właśnie są „krzyże ojczyste”. Mówią o historii narodu, o jego duchowym dziedzictwie, o pamięci wspólnoty, nie o „narzucaniu religii”.

CZYTAJ DALEJ

source
źródło: Niedziela.pl