2026-03-13 21:29
Fragment książki „Boskie interwencje”
/Małgorzata Pabis, Henryk Bejda
pl.wikipedia.org
Zmumifikowane ciało siostry Bernadetty po ekshumacji w 1925 roku
Fragment książki „Boskie interwencje”, Dom Wydawniczy „Rafael”. Do kupienia w naszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.

Przewijały się tam tłumy ludzi pragnących
pomodlić się przy niej, złożyć jej ostatni
hołd i otrzymać relikwię. 19 kwietnia ciało
zakonnicy umieszczono w dębowej trumnie,
którą włożono następnie do trumny cynkowej.
Trumny zapieczętowano, aby mieć pewność, że
nikt nie będzie ich otwierał. Siostry nie dokonały
przed pochówkiem żadnego balsamowania.
Obydwie trumny umieszczono w krypcie
małej kaplicy św. Józefa.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Kiedy po 30 latach, 22 września 1909 roku,
po raz pierwszy otwarto jej trumnę, by dokonać
„kanonicznego rozpoznania ciała”, oczom
zgromadzonych ukazał się niecodzienny widok.
Ciało Bernadetty wyglądało tak, jakby
zmarła nie 30 lat temu, ale zaledwie poprzedniego
dnia. Zwłoki były idealnie zachowane
i elastyczne. Nie nosiły żadnych oznak rozkładu
ani na zewnątrz, ani wewnątrz. Nie
dochodził od nich żaden zapach. Na pięknej,
przechylonej w lewo twarzy dziewczyny,
o lekko zapadniętych oczach, malował się
nieziemski
spokój.
Nieubłagane procesy rozkładu
nie dotknęły ciała, a jedynie rzeczy, które
wraz z nim znajdowały się w trumnie. Habit
zakonnicy był zmurszały i mokry, łańcuszek
łączący paciorki owijającego dłonie różańca
zardzewiały, a krzyż profesyjny zaśniedział.
W trumnie znaleziono również pył z węgla
drzewnego. Ciału Bernadetty nie stało się nic
– nawet skóra była gładka, zachowała naturalny
kolor, nie zwiotczała i przylegała ściśle do
rysujących się pod nią mięśni, a te z kolei do
kości. W doskonałym stanie były paznokcie,
pod skórą widać było także zarys żył. Włosy
przylegały ściśle do głowy, zachowane były
zęby, w doskonałym stanie były uszy, choć
lekko zniszczony okazał się być nos. Ciało
było nieco wymizerowane, ale nie było to
dziwne z uwagi na bardzo słaby stan zdrowia
wizjonerki. Lewe kolano było również znacznie
mniejsze od prawego, które za życia wizjonerki
zostało zaatakowane przez gruźlicę
kości. Doskonały stan ciała był o tyle dziwny,
że w grobie panowała wilgoć, która z reguły
przyspiesza rozkład zwłok.
Po dokonaniu szczegółowych oględzin, siostry
obmyły ciało, osuszyły i ułożyły je w nowej
dębowo-cynkowej opieczętowanej trumnie,
którą włożono do tego samego grobowca,
z którego wyjęto starą trumnę.
Dziesięć lat później, 3 kwietnia 1919 roku
po raz kolejny wydobyto trumnę z grobu. Okazało
się wówczas, że znajdujące się w niej zwłoki
są w podobnym stanie, jak 10 lat wcześniej.
Szkielet był kompletny, a całe ciało z łatwością
można było przenieść na stół. Nie wydzielało
żadnych nieprzyjemnych zapachów. Jedyną
różnicą były pokrywające niektóre części ciała
pasemka pleśni i soli wapiennej, niewielkie ubytki skóry, a także odbarwienia na twarzy.
Zdaniem badających zwłoki lekarzy zmiany te
nastąpiły na skutek umycia ciała w 1909 roku.
Trumnę otwierano również w 1925 roku –
46 lat po śmierci Bernadetty – po raz kolejny
nie stwierdzając większych zmian w wyglądzie
doskonale zachowanego ciała. W czasie tej ekshumacji
z ciała Bernadetty wycięto kilka relikwii.
Dokonujący tych zabiegów i oglądający
ciało dr Comte opisał to, co zobaczył, w Biuletynie
Stowarzyszenia Medycznego Matki Bożej
z Lourdes. Dr Comte był zdziwiony faktem, że
martwe, leżące od 46 lat w grobie ciało Bernadetty
było nienaruszone i samoistnie zmumifikowane,
posiadało doskonale zachowany
szkielet, wszystkie ścięgna i doskonale zachowane
mięśnie. Z powodu wilgoci ucierpiała jednak
nieco skóra. Najbardziej zdziwiła lekarza elastyczność wątroby, która jako organ bardzo
delikatny po śmierci bardzo szybko ulega rozkładowi
albo zwapnieniu i stwardnieniu. To, że
w tym przypadku stało się inaczej – wątroba
była elastyczna prawie tak, jak u żywego człowieka
– lekarz uznał za fakt nadprzyrodzony.
Po beatyfikacji ciało Bernadetty Soubirous
odziano w habit i wystawiono na widok
publiczny, umieszczając je w trumnie ze złota
i szkła. Z uwagi na to, że twarz błogosławionej
była nieco poczerniała, oczy zapadnięte, a nos
uszkodzony, poproszono rzeźbiarza o wykonanie
woskowych masek na twarz i ręce.
Autorstwa Roock z polskiej Wikipedii/commons.wikimedia.org
Sarkofag św. Bernadetty w Nevers
Dziś, po 126 latach od śmierci niepoddające
się działaniu czasu ciało świętej (Bernadetta
została kanonizowana w 1933 roku przez papieża
Piusa XI) nadal można oglądać w kaplicy
domu macierzystego Saint-Gildard w Nevers.
source
źródło: Niedziela.pl